Z czego żyć na Filipinach (część 2)

Elo, elo, trzy dwa, zero! Ciąg dalszy lepienia biznesów na Filipinach. Leciem z koksem dalej, tam gdzie skończylim. Chociaż nie… Zanim wysypie następne biznes-plany, to małe sprostowanie. Po ostatnim wpisie dostałem parę emili. Piszecie mi tam smutki typu „Łeee… Wkurwiony. Takie biznesy, to ty se wsadź w dupe. Od chuja nakładu finansowego, a jakaś śmieszna... Czytaj dalej →

Z czego żyć na Filipinach? (część 1)

Witam Ziomki! Dzisiaj podzielę się z wami moją tajemną wiedzą na temat biznesowania na Filipinach. Przedstawię sposoby na robienie kaski, które będą wam generować stosunkowo solidne dochody, które powinny bez problemu pozwolić wam utrzymać siebie i rodzinę. Nie będzie to recepta na zbijanie kokosów, czy pseudo-kołczowski wpis typu „od zera do milionera”, tylko faktyczne przykłady... Czytaj dalej →

Mayabang

Eloszki. Dziś o tym dlaczego Filipiny między innymi wyglądają, jak wyglądają i dlaczego borykają się z takimi problemami, a nie innymi. „Mayabang”. Nierozłączny element mentalności filipińskiej. Jest to coś, co każdy Filipińczyk wysysa z mlekiem matki. Bez względu na wiek, płeć, miejsce rezydencji, czy klasę społeczną. Każdy Filipińczyk jest „Mayabang”. Od cmentarnego żebraka, po prezydenta... Czytaj dalej →

Filipiny SPRZEDANE!

Eloszki! Witam ponownie najbardziej oddanych Cebulaków i Buraczanki, ktorzy wciąż tu są mimo wielomiesięcznej posuchy. Składam wam oficjalną deklarację, że wznawiam skrobanie. Sytuacja u mnie opanowana i uporządkowana, mimo globalnego burdelu, więc równolegle do lokalnej polityki, bacznie zacząłem przyglądać się temu, co odpierdala się na Filipinach. Mam tam w końcu kapitał i szkoda go tak... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij