Filipinka po ślubie

Eloszki! Lud chce – lud ma. Konrad Wallenrod podsunął pomysł i przyznam, że dobry, bo vena weszła w mig. Cieszę się, że lecą rekłesty, bo w końcu dla was piszę tego bloga. Od razu mówię, że będę tu generalizował w chuj. Fakty przedstawione w tym wpisie będą opierały się o uśrednione wyniki obserwacji, oraz badań, które prowadziłem na przestrzeni ostatniej dekady. Będzie dużo próżności i bezpruderyjności. Więc jeśli ktoś z was wyznaje poglądy typu „piękno każdego z nas tkwi we wnętrzu” i tym podobne banialuki, to niestety nie ten adres. Także siadajta i posłuchajta Berry White’a!

I’m never ever gonna quit ’cause
Quittin’ just ain’t my shtick
Gonna stay right here with you
Do all the things you want me to

No cóż kurwa mogę rzec? Jak będziesz zbyt dosłownie sugerować się śpiewami Berrego, to może zabraknąć ci czasu na podrapanie się po dupie. Na Filipinach panuje matriarchalny styl rodziny, a to dlatego, że Filipinki, to w chuj twarde kobitki. Te filigranowe i z pozoru wątłe babki będą potrafiły ci tak napierdolić, jak ci w życiu nikt nigdy nie napierdolił. Ma to wiele powodów. Od twardych warunków chowu, przez ciężkie obowiązki od maleńkości i podjęcie pracy zarobkowej od lat 10-ciu, na gwałtach w młodym wieku zakończywszy. Przechodząc przez taką szkołę przetrwania, młode dziewczyny wyhodowują skórę twardą niczym głaz. Każda z nich w przeciwieństwie do młodych kobiet z Zachodu, ma tylko jedno marzenie – z Kopciucha stać się Królewną. Młode dziewczyny z Zachodu chowane są jak „królewny”, więc mają wyjebane. Kopciuszki z Filipin natomiast pragną tylko wyfrunąć z domu, poślubić fajnego chłopaka, założyć rodzinę i pewnego dnia postawić własną chatę. Nic więcej kurwa. Żadnych wydumanych ambicji, spełnień zawodowych, zwiedzania świata, oraz odkrywania tajemnic ludzkości i ukrytej prawdy o istnieniu odmiennych stanów świadomości. No ale do rzeczy kurwa. Co po ślubie?

Dopiero po ślubie zaczyna się właściwa zabawa! Nie bez powodu pisałem wcześniej o matriarchalnym systemie rodziny. W Filipińskim domu facet robi wszystko dla swojej „królewny”. 1. Sprząta – Filipinki to zajebiste bałaganiary i syfiary. 2. Robi zakupy – Filipinka zazwyczaj nie będzie zapierdalać na rynek uwieszona siatami. 3. Gotuje – Filipinki paradoksalnie nie umieją gotować. I tu się na chwilę zatrzymam, bo dla mnie nie do pojęcia też było, jakim cudem przyuczanie do obowiązków domowych w młodym wieku zaskutkowało lewymi łapami w garach. Dopiero po czasie odkryłem prawdziwną prawdę. Po prostu zajęte były niańczeniem młodszego rodzeństwa. Chłopców natomiast ta przyjemność zazwyczaj omijała, więc to oni pomagali matce przy gotowaniu. Mam 7 szwagrów i wszyscy mistrzowie kuchni. A szwagierki? Jedna! Jedna gotuje przyzwoicie ale tylko dlatego, że staro wyszła za mąż (dwadzieścia-kilka lat, to już „staro” na Fili), więc sama się musiała naumieć. Ale to może być równie dobrze problem pokoleniowy, bo millenialki na Zachodzie też mają problem z odgrzaniem zupy z puszki. Nie wiem, muszę to jeszcze zbadać. Leciem dalej. 4. Kierowcuje – jakiś śmieszny ułamek Filipinek prowadzi pojazdy zmotoryzowane, więc to kolejne zadanie chłopa. No i oczywiście – 5. ZAPIERDALA! A żeby było jeszcze ciekawiej, to wypłatę w całości oddaje żonie do rozdysponowania i jak zasłuży, to może dostanie kieszonkowe. Nie żartuje kurwa. Cała prawda i tylko prawda. A najlepsze jest to, że nie ważne ile oddasz. 50 PHP, 500 PHP, 5000 PHP, 50.000 PHP. Tak, czy siak wszystko zniknie w miesiąc. Rozrzutność, to ich drugie imię i twoja w tym głowa, jak to rozegrać, żeby coś zostało.

Filipinki nie różną się fizjologicznie od Europejek i też rosną, jak bamburyłki. Polecam obczaić teściową. Bamburyłka? No to masz duże szanse, że kilka lat po ślubie twoja żona pójdzie w jej tuszę. Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Filipińska żona będzie wspierać finansowo swoich rodziców, a nierzadko i rodzeństwo. Może cię to wkurwiać do granic wytrzymałości, ale takie życie kurwa i od tego nie ma ucieczki. Twoja żona nie będzie w stanie włożyć widelca do mordy, wiedząc, że ona wpierdala kurczaki z rożna, a jej rodzina jakieś zwiędłe chwasty nazrywane przy pobliskiej rzece. Trza to wliczyć w koszty niestety i odnaleźć zdrowy balans między skąpstwem, a utrzymywaniem bandy pasożytów.

Także przyszedł czas na podsumowanie. Czym w takim razie zazwyczaj trudni się filipińska żona? Je, śpi i zajmuje się dziećmi. Możesz ją wysłać do roboty, ale to tak jakby kazać foce biegać w psich zaprzęgach. Niby się da, ale nie jest do tego przystosowana przez ewolucję. Możesz spróbować ją sobie wychować. Nie dawać forsy dla starych. Wyprowadzić się z daleka od jej rodziny, albo zabrać do Polski, czy gdzie tam (czego nie polecam, bo nasiąknie Zachodem). Możesz próbować. Wielu znajomym się to udało. Ale znowu… widzieliście kiedyś szczęśliwą fokę w psich zaprzęgach? Jak to mówią „happy wife = happy life”. No dobra – zapytacie – ale co ja kurwa z tego będę miał?! Najwierniejszą żonę, niczym owczarek kaukaski, której życiową misją będzie dbanie o ciebie i co najważniejsze o twoje dzieci. Bracia Figo Fagot śpiewali „baby trzeba pilnować, albo się nie denerwować”. Jakże życiowy cytat. W tym wypadku jednak bezużyteczny. Filipińską żonę możesz pozostawić w samopas i nie pójdzie w cug. I choćbyś był nie wiadomo jak wielkim przegrywem, to możesz być pewien, że cię nigdy nie opuści. Filipinki to kobiety o twardej pięści, gołębim sercu i o nieskazitelnej moralności. Oczywiście póki nie znajdą głupiego białasa, którego zrobią na kasę. Ale wybór należy do ciebie. Do następnego! Pozdro!

Reklamy

8 myśli na temat “Filipinka po ślubie

Dodaj własny

  1. Dzięki wielkie za reakcję, ale ty tak serio?
    Jeżeli nie gotują to z puszek i kupione dają bachorom jak mąż pracuje w tym czasie?
    Czekają aż mąż ugotuje albo teściowa?

    Twoja Cię biła? Próbowała?
    Seks ograniczają po ślubie?

    Polubienie

    1. Ło kurwa ziomek. A ty co? Ksiażkę piszesz? Powiem ci tak. Małżeństwo, to nie wczasy i powie ci to każdy żonaty facet. Dwoje ludzi tej samej narodowości nie potrafi się ze sobą czesto zrozumieć, a wyobraź sobie teraz dwoje ludzi z różnych kultur i środowisk. No logo kurwa, że będzie tylko trudniej. Szukasz przygód? Chcesz żony zza oceanu? Działaj. Znam wielu szczęśliwych z Filipinkami, ale też wielu, którzy nie udźwignęli rzeczywistości. Zasada, którą można podpiąc w sumie do wszystkiego – Nie żyj wyimaginowanymi mrzonkami. Decyzje podejmuj dojżale i odpowiedzialnie. Elo!

      Polubienie

    1. Za żadne skarby ziom. Taka jest kolej rzeczy i ja się z nią w pełni zgadzam i godzę. Mój ojciec powiedział mi kiedyś „zapamiętaj sobie kurwa synu, że w życiu jest odpowiedni czas na wszystko”. Odpowiedni czas, na ruchanie wszystkiego, co się pod chuja nawinie i odpowiedni czas na ustatkowanie się i założenie rodziny. Receptą na szczęście jest poprostu robienie tego we właściwej kolejności. Pozdro!

      Polubienie

    1. Jest takie stare powiedzenie: „Kobiety… Ciężko z nimi żyć, a bez nich jeszcze gorzej”. Nie ma różnicy, czy to Polka, Filipinka, czy Wietnamka, czy Brazylijka. Tzn. róznice są – kulturowe. Ale obowiazki, jakim musisz sprostać, jako mąż i głowa rodziny, są te same. Ja jestem zwyczajnie zwolennikiem takiego starego prawa natury – prawa zachowania gatunku. Samemu jest łatwiej, pewnie. Ale nie ma nic bardziej wartościowego na tym świecie, niż wychowanie i pozostawienie po sobie potomka. Wszystko, co zdobedziesz, wszystko, co osiągniesz za życia i czego doświadczysz pójdzie w pizdu razem z tobą, jak zdechniesz. A twój syn/córka dalej żyć będą, a potem ich dzieci i dzieci ich dzieci. Magia kurwa! O rodzinę trzeba dbać, bo to świętość. Moje luksusy odchodzą na bok. Miałem swój czas. Teraz pora przyszła żyć dla rodziny. Na wszystko jest w życiu odpowiedni czas ;). Pzdro ziomek!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: