Twoja Generacja

Eloszki. Co tam u Was nowego, drodzy czytelnicy? Bo u mnie po staremu. Zadźgany noworodek i takie tam. A dlaczego nie? It’s more fun in the Philippines. Przeglądam sobie ostatnio lokalną prasę i okazuje się, że poprzedniego dnia jakiś skurwysyn zamordował dzieciaczka. Szczegółowe focie zamieszczone, których wybaczcie nie będę rozpowszechniał. Musicie mi uwierzyć na słowo. Focia pokazuje kilkumiesięczne dziecko w torbie foliowej z wielokrotnymi ranami kłutymi na ciele i twarzy. Włos się kurwa jeży… Co za zwyrodnialce się turlają przez ten zapomniany przez Boga kraj. Jeszcze żebyś to usłyszał gdzieś w światowych mediach. Że gdzieś, ktoś, na końcu świata. A nie twój jebany somsiad ze wsi obok. Ja tego skurwysyna mogłem mijać na ulicy kilka razy, albo co gorsza ręke mu podawać. A w zachodnich mediach największym problemem jest to, że ktoś kopnął psa, albo wsadził żabie słomkę w dupe. Bo kogo interesują dzieci z zadupia świata kurwa? A w nagłówku –  „pathetic”. Kurwa – „pathetic”, dajesz wiare? Żałosny, to może być twój stary, jak po pijaku nie może trafić w twoją starą. Żałosny, to może być twój zięć, jak ci podpierdala z kieszeni drobne na fajki. A nie rzeźnik niemowląt kurwa. Ale jebać to. Przywykłem. Tym podobne artykuły demaskują tylko znieczulicę tego narodu. Po przeczytaniu tych „ńjusów” wzieło mnie najpierw na rzygi, a jak już doszedłem do siebie, to na rozkminki. Rozkminki o filipińskiej Generacji Z. Posłuchajta!

Każda generacja rządzi się swoimi prawami, ale też każdej generacji przyświęca jedna i ta sama idea – „Żeby moim dzieciom żyło się lepiej”. I w ten oto prosty sposób społeczeństwo z pokolenia na pokolenie pizdowacieje. Ciurmoki płodzą i wychowują co raz gorsze ciurmoki, co skutkuje bardziej zdeprawowanym miotem. Według mnie najtwardsze skurwysyny to przedwojenne pokolenie mojego św. pamięci dziadka. Pierdolnięty to był człowiek niesamowicie, ale też najwspanialszy egzemplarz patrioty, jakiego znałem i mój niedościgniony autorytet. Pamiętam, jako gówniak, widziałem go w akcji, jak szedł na widły z lokalnymi, „czerwonymi”, PGRowskimi wieśniakami. Nie było na niego chuja we wsi. Lekko w życiu nie miał, bo czerwonymi legitkami wycierał sobie dupe. Komuchy go aresztowały, pobiły i ręce połamały, a charakter i duch nie tknięty. I za to go kochałem i kocham całym sercem. Przedwojenna generacja, to ludzie niezniszczalni kurwa. Pamiętają czasy, jak szwaby przeorały nasz kraj z lewa na prawo, a potem ruskie z prawa na lewo. Pokolenie, które nie wie co to depresja i stres, bo mu się kurwa fejsbuk zawiesił. Ale to pokolenie czołgów spłodziło niestety Generację X. Narcystycznych, egoistycznych, zadufanych w sobie, pajaców, którzy srają wyżej, niż dupę mają. Wychowani w PRLu, gdzie wszystko pod nos dostali za damski chuj. Nie mają szacunku ani do ludzi, ani do pieniędzy. Te patafiany z kolei spłodzili moją generację – Generację Y. Najbardziej leniwych, a za razem chciwych skurwysynów, jakich widział ten świat. Ludzi pozbawionych logicznego myślenia i posiadających odrealnione oczekiwania od życia i świata. „Wszystko ma być, jak ja chce kurwa! Ja! JA! MOJE! MOJE KURWA!!!”. Ale to wszystko to i tak wisienka na torcie tego, co niesie ze sobą Generacja Z… Jak to młode pokolenie planuje funkcjonować w społeczeństwie, kiedy już ich starzy pomrą, to ja kurwa nie mam pojęcia… Na Filipinach jestem stosunkowo krótko. Troszkę powyżej dekady. To za mało, żeby solidnie przestudiować, jak to się prezentuje tutaj. Ale generację Z obserwuję od tak długiego czasu, iż z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że spierdolenie pokoleniowe też nie ominęło niestety Filipin…

Historia wygląda tutaj w ten sposób, że młodzi jebią się jak króliki. Nic nowego, bo przecie w biedzie z nudów „dziecioróbstwo”, to powszechny sport rekreacyjny. Z tym, że Generacja Z idzie o krok dalej w tym szaleństwie. Robią dzieci, które zostawiają na wychowanie starym młodej, a we dwoje spierdalają na garnuszek starych młodego. I „high life” kurwa! To stało się tak powszechne ostatnimi laty, że aż kłuje w oczy. Czasem młodzi pracują gdzieś, albo dorabiają, ale swoje dzieciaki dalej odwiedzają co weekend. Czasem zdarza się też, że młoda przenocuje u starych kilka razy w tygodniu, co nie zmienia faktu, że jest w domu tylko gościem. Na dokładkę mamy wyjebany w kosmos model nowoczesnej rodziny z filipińskiego zadupia, gdzie jedno pracuje za morzem, śle forsę drugiemu, które z kolei szlaja się i kurwi po okolicach, a dzieci dalej u starych. Z palca tego nie wysysam. Jak zajedziecie kiedyś na Fili, to wystarczy się rozejrzeć. Cały ten mdły wywód sprowadza się do początku tego wpisu. Dzieciaki na Filipinach służą do tego, żeby sobie z nimi samojebkę pierdolnąć i wrzucić na fejsa jakie są kjut. A to, w jakich warunkach są chowane, to już kurwa w kadr się niestety nie załapie. Bo można zrozumieć, że biegają w za dużej, podartej podkoszulce po starszym bracie. Ale nie to, że dryfią szczochem na sto kilometrów, bo matka chuj wie gdzie. Siedzi na smartfonie i gra w popierdolone gierki, albo ogląda jakieś głupoty na jutubie. Rodzic, kurwa… Trzeba było lepiej dupie siana dać.

Czasem tak siedzę i se kurwa dumam, że ludzkość potrzebuje od czasu do czasu wojny światowej. Co trzy pokolenia. Tak profilaktycznie, żeby im przypomnieć, co to znaczy mieć prawdziwe problemy. Żeby im przypomnieć, że świat nie kończy się na czubku ich nosa. Żeby tych wszystkich egocentrycznych, rozpieszczonych złamasów na powrót zjednoczyć i nauczyć miłości, oraz szacunku do bliźniego. I do wszystkiego innego. Spierdalasz człowieku na zadupie świata w poszukiwaniu innego życia. Lepszego – masz nadzieję. A okazuje się, że poza efektami wizualnymi i dźwiękowymi, to jest to jeszcze większa patola, niż twoja zabita dechami, poPGRowska dziura w Lubuskim… Pozostaje się tylko modlić, by Generacje Z i jej jeszcze bardziej upośledzone mioty Ż i Ź nie były ostatnimi. Do nastepnego. Pozdro!

Reklamy

6 myśli na temat “Twoja Generacja

Dodaj własny

  1. pierdy, ze ostatnia corka ma siedziec do smierci opiekowac sie starymi…jakimi starymi, jak ojciec wsadzil na fiescie wyjali tyle go widzieli..moja znajoma filipinka ma trojke kazde z innym, nawet nie wie jak mial na imie plodziciel…nazwala syna marley, bo reage lecialo jak ja bzykal na plazy…ludzie bez honoru tradycji…zeby nie fb..dalej by jedli psy na sniadanie..pomimo szybkiego rozwoju kraju postep ich przerosl..nie nadazaja mentalnie za swiatem..niestety, bo to fajny kraj..

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dużo prawdy Pan piszesz Panie Stefanie ze Wsi. Pogadasz z lokalną starszyzna, to biednie dorastali. Wpierdalali garść ryżu z zielskiem, które nazbierali nad rzeką. A na niedzielny objad po pół suchej rybki na głowę. Mimo nędzy małżeństwa i rodziny trzymały się jakoś razem kupy. Młodym teraz troche łatwiej i pogubili się niestety.

      Polubienie

  2. Dlatego bzykać w gumie i nie dać się wrobić w dzieciaka oraz małżeństwo, zarówno polskim roszczeniowym Karynom jak i zepsutym coraz mocniej przez Koreańców Filipinkom.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: