Magellany popkultury

Czołem! Oglądałem ostatnio relację vlogera z wizyty w filipińskich slumsach. Same slumsy mnie tak nie wkurwiły, jak to jego pierdolenie.

Czasem ludzka ignorancja mnie rozpierdala na łopatki. Takie kurwa obieżyświaty nie zdają sobie sprawy, jak wpływowymi ludźmi są i jaką odpowiedzialność mają za informacje, które przekazują odbiorcom. Potem dziwisz się, że młody człowiek bierze plecak pod natchnieniem takiego typa i rusza w świat z kompletnie zniekształconym obrazem rzeczywistości. Lezie tam, gdzie go nie powinno być i naraża swoje bezpieczeństwo. Czasem dostaje w czape i jego podróż życia się kończy. I lament kurwa, że tyle zła na świecie. Taki młody, zdolny, świata ciekawy i tak niesprawiedliwie go los potraktował. Nie jest to jego wina oczywiście. Młody i głupi – bym powiedział. Ale kurwa większą ignorancją, niż podróż w nieznane nieprzygotowanym, jest nieświadome faszerowanie ludzi popierdolonymi wizjami lunatyka. Przykładem ta młoda Angolka backpakerka, którą zajebał jakiś zwyrodnialec w Nowej Zelandii. Albo ci debile z USA, co wybrali się rowerami, po zadupiach Pakistanu i ich w końcu ktoś rozjechał. Albo ta laska, co jeździ stopem, po bliskim wschodzie. Już ją raz prawie wyruchali, a ona dalej z uporem maniaka się naraża. Młodzi ludzie z gównem we łbie. Ale to gówno ktoś im tam zaimplementował. Takie pajace właśnie, co myślą, że zło to iluzja, a otwartym sercem można zbawić świat. Naiwne myślenie sześciolatka kurwa.

Ale to wideło, to nie tylko ten jeden przypadek. Widziałem już wielu „Magellanów popkultury”, jak ja to ich nazywam. Narcystyczni pseudo podróżnicy, którzy mają totalny brak szacunku do kultur, które odwiedzają. Wartość merytoryczna serwowanych informacji jest równa zeru. Chwytliwy tytuł, cukierkowe fantazje i lanie wody kurwa. Jeden pojechał na Filipiny robić bloga. Ożenił się z Filipinką, po czym zderzył się z rzeczywistością i zostawił ją w pizdu. Teraz rucha murzynki w Ghanie. Drugi miszcz zrobił dziecko innej Filipince, po czym spierdolił robić vloga na wyspę obok. Bo po co brać odpowiedzialność za swoje czyny? Lepiej brać forse od sponsorów. Rak kurwa…

„Magellan”, ze wspomnianego wideło wpierdolił się do slumsów i pokazuje, jak to tam bezpiecznie i jacy sympatyczni i uśmiechnięci ludzie tam mieszkają. Kurwa żeby zrozumieć slumsy, trzeba odpowiedzieć sobie na jedno zasadnicze pytanie. Dlaczego ludzie decydują się tam mieszkać? W slumsach nie ma purystów ani buntowników systemu, którzy dobrowolnie się tam osiedlili, bo nie podobają im się rządy panującej władzy. Wolą żyć skromnie, ale z dala od administracji państwowej. Tam siedzi największy śmieć ludzki. Chowa się przed organami sprawiedliwości wśród naprawdę nędznej biedoty. Wiadomo, że nie każdy jeden, to patol. Ten, który patolem nie jest siedzi tam, bo musi. To, że wszystkie drzwi do tych szop są pootwierane, nie znaczy, że panuje tam takie wielkie, lokalne zaufanie. Ludzie po prostu nic nie mają, to i zajebać nie ma czego. W slumsach nie ma przestępstw, bo tam kurwa nic niema. Akcje zaczynają się poza ich granicami, a ich natężenie słabnie im dalej od slumsów. Posłuchajta historyji!

Przyjaciółka mojej żony prowadzi złomowisko bardzo blisko granicy ze slumsami. Notorycznie kurwa ktoś jej podpierdala, a to akumulatory z ciężarówek, a to koła, a to bardziej wartościowe graty z podwórka. Któregoś razu zajebali jej skuter spod bramy. Wkurwiła się kobita, zebrała swoich pracowników i pierwsze co, poszła szukać po pobliskich handlarzach towarami „z drugiej ręki”. Byłem akurat w pobliżu akcji, więc nie przepuściłem takiej okazji i wkręciłem się do grupy poszukiwawczej. Daję słowo nie musieliśmy szukać długo. Od jednego, do drugiego i za dwie godziny skuter był już z powrotem w rękach właścicielki. Kto zajebał? Kowalski ze slumsów. Na policję z tym? – Po co? – Przyjadą, spiszą, pojadą i jeszcze się wkurwią, że roboty papierkowej dostali. Jak wszystko się odnalazło, to nie ma po co im dupy zawracać. Morał? Ci sami ludzie z premedytacją podpierdalają od tego samego właściciela graty od lat. Czasem uda im się szybko ulotnić towar, a czasem nie. Wyścig zbrojeń trwa. Policja ma wyjebane, a złodzieje bezkarni. To oczywiście historyjka lajtowa z mojej wioski. Chcecie wiedzieć, co się odpierdala w Manili? Posłuchajta!

Brat przyjaciółki mojej żony był kierownikiem w zakładzie produkcyjnym. Pewnego słonecznego dnia zarząd ogłosił cięcia. Chłop nie miał wyjścia i zgodnie z nakazami przełożonych musiał pozbyć się kilku pracowników. Wyjebał grupkę, której większość pochodziła z szemranych dzielnic. Kilka dni później znaleźli go zajebanego w aucie przed zakładem. Jego siostra zadzwoniła do mojej żony, więc wsiedliśmy w samochód i przyjechaliśmy najszybciej, jak się dało. Stanąłem kurwa nad zakrwawionymi zwłokami tego nieszczęśnika i patrze kurwa. Nawet wypiąć się z pasów biedak nie zdążył. Dostał kilka kulek w klatę i jedną w głowę. Zajebali go za to, że wykonywał swoją robotę. Oczywiście dowodów nie ma. Brak śladów rabunku. Sprawcy nieznani. Także kurwa idź do slumsów i rób wywiady na jutuba z ludźmi, o których nie masz bladego pojęcia. Ja tam wolę wsadzić chuja w pszczeli ul.

Żeby zrozumieć tą mentalność postaram wam się to wytłumaczyć przy pomocy metafory/anegdoty. Wyobraźcie sobie, że robicie zakupy w samoobsługowym i nagle wpierdala się tam szympans. Łazi nieporadnie między tymi półkami, sam nie wie czego szuka i gdzie jest. Czasem coś wypierdoli, czasem kogoś zahaczy, szczerzy te swoje żółte kły do wszystkich i skrzeczy coś po swojemu. Wy oczywiście natychmiastowo przerywacie swoje zakupy, żeby przyjrzeć się, co to za szympans wlazł. Śmiejecie się i machacie do niego – Ty! Patrz Zdzisiek! Szympans kurwa! – wołacie jeden do drugiego. Niektórzy podchodzą, zagadują szympansa. Inni asekuracyjnie obserwują go z dystansu, bo może być agresywny. Albo coś się zaraz tu zacznie dziać, bo szympans w samoobsługowym, to widok raczej niecodzienny przyznacie. Początkowo wizyta szympansa budzi uśmiech na twarzy. Ale jak kurwa ten szympans będzie łaził po sklepie za długo, zaglądając wam do koszyków, to przestanie być śmieszny i zacznie wkurwiać. Nie możecie w spokoju zająć się tym, co do was należy, bo rozprasza was jego obecność. I przestajecie być przyjaźnie nastawieni do niego, a zaczyna się wrogość, bo jego miejsce jest w zoo, a nie tu. Zażalenia trafią do kierownika sklepu i w końcu ktoś przyjdzie, zapakuje szympansa w siate i wywiezie w pizdu. Tak białasa w slumsach postrzegają filipińscy patole. Szympans kurwa, który zabłądził. Budzi zainteresowanie. To, że ktoś wlazł, pokręcił smart fonem uśmiechniętych mieszkańców, nie znaczy, że tam jest wesoło i nie znaczy, że to miejsce przyjazne i bezpieczne. A jeśli już naprawdę poszukujecie okazji na zdobycie nagrody Darvina, to zapraszam na spacer w okolice Tondo w godzinach wieczornych. Slumsy nie bez przyczyny mają złą reputację. Nie bez przyczyny są wieczne problemy z ich mieszkańcami. Próba udowodnienia, że jest inaczej, to szczyt kretynizmu kurwa. Wystrzegajcie się prostytułujacych się w sieci „megellanów”, którzy za rozgłos będą faszerować was bajkami o jednorożcach. Do następnego! Pozdro!

Reklamy

4 myśli na temat “Magellany popkultury

Dodaj własny

  1. Ja tam lubię się bujac po slumsach, mega przyjaźni ludzie. Niby widziałem dobra bojke w Tondo, ale szympansa chyba nie chcieli bić 😂 slumsy w Davao to jedyne miejsce gdzie można się napić alkoholu po 12 w nocy więc bywałem codziennie i bardzo dobrze wspominam.

    Polubienie

    1. Elo ziomek. Dzięki za komenta. No ale kurwa powiem ci, że pod wrażeniem nie jestem. Rozjaśnij mi swoją logikę. Co normalny człowiek kurwa robi w slumsach? Tym bardziej białas na zadupiu świata? Zwiedzasz? Kumpli szukasz? Integrować się chcesz z tubylcami? Szukasz mocnych wrażeń? Szukasz żony? Zarobku? Wyjaśnij mi co dobrego można znaleźć w slumsach, czego nie znajdziesz nigdzie indziej? Myslisz, że wypijesz kielicha ze slumserami, pośmiejesz się i pogadasz o dupie maryny i to już twoi kumple są? Błędne myślenie. Ale co ja cię będę pouczał. Temat we wpisie wyczerpałem. Szczerze życze ci kurwa jak najlepiej. Zdrowia!

      Polubienie

    1. Elo. Pisałem już tam gdzieś, że nie chce wywalać czyichś brudów i reklamować blogów, których treść uważam za pierdoły i brednie. To o kim mowa zostawiam do rozkminienia moim czytelnikom. Ale problemem tutaj nie jest o kim mowa, bo to tylko przykład jeden z wielu. Problemem jest ogólne parcie na pseudo antropologów, którzy są zerowymi autorytetami. Żerują na odbiorcach, serwując im komercyjne ścierwo. A mnie zwyczajnie wkurwia to, że ludzie z tak zajebistym zasięgiem medialnym, zamiast podejść do tematu rzetelnie, to zakrzywiają rzeczywistość, aby tylko kabza się zgadzała. Pozdro!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: