Lokalna Mordownia

Eloszki! Natchniewiony wczorajszym treningiem, popierdole trochę o wkurwiających siłowniach na Fili. Co prawda dźwigam tu żelastwo nie od dziś, ale dopiero teraz załapałem kontrastu po powrocie ze Związku Socjalistycznych Republik Brytyjskich. Zacznę może od tego, że odkąd pamiętam stroniłem od siłki. Swoje się w życiu napracowałem. Za młodu u dziadka na gospodarstwie, potem między innymi... Czytaj dalej →

Idź Pan w chuj, Panie Parkingowy!

Elo! Elo! Elo! Kabza nabita, także można wypierdalać ze zgniłych wysepek brytyjskich. Po drodze zahaczyłem o Polandię, co by dać buziaka babci i wypierdolić z powrotem do sraju, bujać wora. Za każdym razem kiedy drzwi lotniska NAIA się otworzą i buchnie mi po ryju ten smog, to aż dostaję wzwodu z podniecenia. Chuj z tym,... Czytaj dalej →

Pinoye na bliskim wschodzie

Eloszki Ziomki i Ziomalice! Dzisiaj ciąg dalszy “Jeszczebardziejwkurwionego w Londonistanie”. Jakoś kurwa się zbieram do tego wpisu i zebrać nie mogę. Może dlatego, że ciężko pracuję dla odmiany, a nie bujam worem, co podkrusza trochę moją venę, krótko mówiąc. Bóg mnie stworzył do opierdalania się, a nie pracy stety, albo niestety i nic na to... Czytaj dalej →

Filipinka po ślubie

Eloszki! Lud chce – lud ma. Konrad Wallenrod podsunął pomysł i przyznam, że dobry, bo vena weszła w mig. Cieszę się, że lecą rekłesty, bo w końcu dla was piszę tego bloga. Od razu mówię, że będę tu generalizował w chuj. Fakty przedstawione w tym wpisie będą opierały się o uśrednione wyniki obserwacji, oraz badań,... Czytaj dalej →

Jeszczebardziejwkurwiony w Londonistanie

Eloszki! Od paru dni siedzie w Londonistanie. Na Fili pozalewało i nyndza, a tutaj wakacje i robić nie ma komu, także zajechałem kurwa dudki klepać na następny rok (albo dwa) bujania worem. W tym momencie pozdrawiam wszystkich moich czytelników z tej… chciało by się powiedzieć mlekiem i miodem płynącej krainy. Ale bardziej adekwatne będzie tu... Czytaj dalej →

Przegląd lokalnej prasy

Siemanko Ziomeczki! Od razu, od pierwszego wersa, na wejściu ostrzegam, że materiały zamieszczone w dzisiejszym poście będą nieprzyjemne dla oka, lekko mówiąc. Także nadwrażliwym radzę nie przewijać, a zakończyć czytanie w tym miejscu… Zdecydowaliście czytać dalej? Bardzo proszę. Dwa posty wcześniej pisałem, o zadźganym noworodku w Las Pinas. Zdjęć nie zapodawałem, bo nie chciałem niepotrzebnie... Czytaj dalej →

Zabłąkany motyl – mała Lady Boy

Eloszki ziomoszki! Na dzisiejszy wieczór przygotowałem wam wpisa o laskach z kutasami. – Aha! –powiecie – Musiał jednak polecieć z tematem, który jest tak bliski każdemu szanującemu się turyście-backpakiście, jak bliskia jest marskość wątroby każdemu szanującemu się żulowi. Ale jak znacie już Wkurwionego Wujka, to możecie być pewni, że usłyszycie coś, co raczej nie często... Czytaj dalej →

Twoja Generacja

Eloszki. Co tam u Was nowego, drodzy czytelnicy? Bo u mnie po staremu. Zadźgany noworodek i takie tam. A dlaczego nie? It’s more fun in the Philippines. Przeglądam sobie ostatnio lokalną prasę i okazuje się, że poprzedniego dnia jakiś skurwysyn zamordował dzieciaczka. Szczegółowe focie zamieszczone, których wybaczcie nie będę rozpowszechniał. Musicie mi uwierzyć na słowo.... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij