Historie vizowe i przemyt amunicji

Eloszki! Temat Viz na Fili jest klepany, jak pijana laska po dupie, podczas sobotniej, klubowej nocy. Ja jednak zagłębię się w to z perspektywy męża Filipinki. Większość informacji, na które się nadziałem w sieci, to zazwyczaj kombinacje turysty backpakersa. Takich jest zdecydowanie więcej, ale jeżeli poważnie myślicie nad osiedleniem się na Filipinach, to radzę zainwestować... Continue Reading →

Advertisements

“Ziemi ja chcę od ciebie, ale tamtej z Krużewnik” – kupno działki na Fili

Eloszki! Oto to prezentuję dzisiaj kontynuację tematu o budowlance na Fili. A raczej jego prequel. Poprzedni wpis traktował o budowie domu, chociaż na dobrą sprawę, to żadnych informacji praktycznych na ten temat nie napisałem. W ogóle kurwa, to liznąłem tylko temat, więc uznajcie tamten wpis, za rozgrzewkę. Dzisiaj już konkretniej polecę z historyją, jak to... Continue Reading →

Nuda…

4:00 rano. Spać nie mogę kurwa. Duszno. Jaja kleją mi się do dupy. I jeszcze ten jebany kogut pieje, jakby mu kto kwokę podpierdolił. Wychodzę przed chałupę. Rozciągam gnaty i biorę głęboki wdech, wciągając przy tym jakąś ćmę, czy inne robactwo latające. Jebnąłem się na ławce, zapaliłem szluga i oddałem się kontemplacji wybałuszając gały w... Continue Reading →

Arnis – Filipińskie Kung-Fu

Elo! Arnis, to Filipińska sztuka walki polegająca na napierdalaniu pałami. W necie całe elaboraty na dwieście stron o powstaniu i bogatej historii. Sraty taty, dupa w kraty kurwa. To jest tak proste, że można to opisać w jednym zdaniu. Zaczęło się od bambusowych pał w czasach przedkolonialnych, a skończyło na maczetach w czasach kolonialnych. I... Continue Reading →

Magellany popkultury

Czołem! Oglądałem ostatnio relację vlogera z wizyty w filipińskich slumsach. Same slumsy mnie tak nie wkurwiły, jak to jego pierdolenie. Czasem ludzka ignorancja mnie rozpierdala na łopatki. Takie kurwa obieżyświaty nie zdają sobie sprawy, jak wpływowymi ludźmi są i jaką odpowiedzialność mają za informacje, które przekazują odbiorcom. Potem dziwisz się, że młody człowiek bierze plecak... Continue Reading →

Prawo o broni nie obroni

Eloszki! Temat na dziś, to broń palna na Filipinach. Posiadanie, zezwolenia, przepisy, dostępność. Zanim jednak zacznę sypać nudnymi faktami, to najpierw przypowieść. Jak to jest stać po drugiej stronie lufy. Posłuchajta! Któregoś słonecznego dnia, żeby uczcić urodziny szwagra, wybraliśmy się ekipą familijną do resortu nieopodal. Nie było to na plaży, a w pseudo lesie na... Continue Reading →

Ślub na Filipinach – czyli jak tajfun o mało nie rozjebał mi wesela

Eloszki! Nowy wpis, po długiej przerwie. Wybaczcie, że rzuciłem bloga, ale wynika to z mojej niepełnosprawności technologicznej. Jestem tak ograniczony pod tym względem, że włączenie i wyłączenie komputera sprawia mi ogromną trudność. Do tego dochodzi jeszcze mój buracki temperamencik i mieszanka wybuchowa gwarantowana. Chciałbym w tym miejscu podziękować Jurkowi, który pomaga mi w ogarnięciu strony... Continue Reading →

Mój kumpel Duwende

Siemanko! Dzisiejszy wpis, jest kontynuacją moich paranienormalnych przygód na Fili. Pomyślałem też, że zacznę segregować w osobnych kategoriach wpisy z danego cyklu, żeby to trochę łatwiejsze w nawigacji było. Narazie jeszcze burdel jest, ale ogarne to w końcu. A tera opowiem wam tu o tym, jak poznałem Duwende. Duwende (nie mylić z Duterte) to takie... Continue Reading →

Angeles City – miasto rozpusty

Ach! Angeles City! Miasto aniołów… upadłych. Każdy szanujący się sex-turysta Azji południowo-wschodniej, odwiedzając Hong-Kong, Pattaye, Siem Reap, Kuala Lumpur, zahaczyć musi o Angeles City. Czego w tym mieście nie ma? Burdel na budrelu, burdel pogania. Angeles City, graniczy z Mabalacat i razem tworzą autonomiczną aglomerację nie podlegającą pod urząd prowincji. Taka kurwa Sodoma i Gomora.... Continue Reading →

Blog at WordPress.com.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Get started